Włochy

Wiosną Rzym pachnie różami

Nie wiem czy istnieje piękniejsze miejsce na Ziemi, niż Rzym wiosną… W maju 2015r. podczas krótkiego pobytu w Rzymie odkryłam niesamowite miejsce, a mianowicie Roseto Comunale – piękny miejski ogród różany. Idealne miejsce na wiosenną randkę, sprawdzone! Kto planuje wiosenny wypad do włoskiej stolicy, po prostu nie może tego miejsca pominąć.

Roseto Comunale znajduje się właściwie w samym sercu najbardziej turystycznej części miasta – u stóp Awentynu, w okolicach Circo Massimo. Co roku w maju otwierają się bramy najromantyczniejszego ogródka w mieście. Ze względu na charakter miejsca i rośliny w nim występujące, ogród otwarty jest tylko w miesiącach wiosennych. Z widokiem na Circo Massimo i rozciągający się tuż za nim Palatyn można podziwiać tutaj prawie 1100 gatunków róż pochodzących z całego świata. W połączeniu z promieniami słońca miejsce to jest oczywiście jeszcze bardziej malownicze. A gdy dochodzi do tego jeszcze zmysł powonienia… mmm, do wyobrażenia ; )

W ogrodzie można podziwiać ewolucję i mutację gatunku róż, od tych „antycznych” po gatunki występujące obecnie – ta sekcja to jedna część ogrodu. W drugiej prezentowane są gatunki dopiero co wykreowane, nowe, które nadsyłane są tutaj z całego świata – wszystko po to, by mogły później wziąć udział w międzynarodowym konkursie Premio Roma dotyczącym nowych odmian.

Poza ścieżkami i trawnikami pokrytymi różami są tu również ławeczki usytuowane za ściankami po których wiją się rośliny. Miejsce wprost idealne na chwilę odpoczynku po długim chodzeniu po mieście.

20150511_160508

20150511_160916

20150511_170902

20150511_175047

20150511_175215

Jeszcze trochę wiosennego Rzymu:

20150512_144034

20150513_143447

20150511_122111

20150511_120814

20150513_181043

20150513_181338

20150513_181344

20150513_181534

A w przyszłym tygodniu wybieram się do Paryża, więc wkrótce na blogu pojawi się dokładna relacja. Zapraszam!

  • Teraz kocham Rzym jeszcze bardziej! Cóż za wspaniały pomysł, ogród otwarty tylko przez określony czas w roku to czyni go jeszcze bardziej wyjątkowym…

    • i dowiedzieć się o jego istnieniu tuż przed samym wyjazdem, bezcenne :)

  • W tym roku oglądałem już kilkanaście zdjęć z Rzymu znajomych. Oglądam Twoje i widzę, że remonty trwają w najlepsze. Cieszę się z udanego wypadu do Rzymu. A espresso było ?

    • Kiedy przyjechałam do Rzymu we wrześniu i wróciłam do Polski w marcu remont trwał cały ten czas. Potem przyjechałam na tydzień w maju, fontanna nadal w „rozsypce” :) Swoją drogą ciekawa jestem czy już skończyli

    • A espresso oczywiście było i to nie jedno :)

  • Rzym i róże ? to moje ostatnie skojarzenie z tym miastem. Pierwsze to nie Kolosseum, ale blisko. Awentyn, Zatybrze ….. Zapachy innego rodzaju. Wiedząc o istnieniu ogrodów chyba się przełamię i w koncu dojadę do miasta. Gdzie prowadzą wszystkie drogi. :)

    • Każdego prędzej czy później tam zaprowadzą, więc jak najbardziej zachęcam :)

  • Uwielbiam róże :-) W Rzymie jeszcze nie byłam, może kiedyś, jak pociechy podrosną ;-) Dobrze wiedzieć na przyszłość o takich miejscach. Pozdrawiam

  • Rzym, może w przyszłym roku :)

  • Rzym <3 uwielbiam..

  • Marzy mi się Rzym. A taki pachnący różami to już zupełnie bajka. Może w przyszłym roku się uda wybrać. Czas pokarze.

    • To dodam jeszcze na zachętę, że pachniał też dobrym espresso, lodowymi sorbetami i pizzą (moja opcja to sery :D) Ja też panuję odwiedzić ponownie w przyszłym roku… Oby się dobrze wszystko złożyło ;)

  • Byłam w Rzymie kilka lat temu podczas wakacji. I może faktycznie było ciut za gorąco to jednak wspomnienia i wrażenia-nie do opisania :). Dzięki za tą wycieczkę w ten pochmurny dzień :)

  • Och, fantastycznie tam musi być! Uwielbiamy róże, więc gdybyśmy kiedyś wylądowały w Rzymie, koniecznie musimy się tam udać.

  • Wspaniały ten park – na pewno odwiedzę przy następnej wizycie w Rzymie. bardzo lubię Rzym i bardzo lubię róże :)

  • Pięknie! Uwielbiam róże… marzy mi się taki spacer po pachnącym rosarium…

  • i zatęskniłam za Rzymem, za uliczkami…za zgiełkiem…eh…

  • Wlochy piękne są. Choć mnie prywatnie bardziej odpychają niż przyciągają — ale to tylko i wyłącznie z powodu tłumów. Uwielbiam za to ichniejszą kuchnię! :)

    • Na tłumy czasem można przymknąć oko ;) A kuchnia bez wątpienia jest najlepsza!

  • Muszę się w końcu wybrać do tego Rzymu… wszyscy tak zachwalają. Ponoć wszystkie drogi tam prowadzą, ale jeszcze nie dotarłam :)

  • Włochy, poza kuchnią, nigdy jakoś szczególnie mnie nie pociągały, jednak z wiekiem zaczęłam sobie uświadamiać ich (w tym głównie Rzymu) znaczenie dla całej naszej cywilizacji. Wstyd przyznać, ale stolicę Włoch zawsze jakoś omijałam. Mam nadzieję, że uda mi się w niedługim czasie to nadrobić :)

    Nno i chętnie poczytam o Paryżu! :)

    • A jak ja pomyślę ile jezcze na obecną chwilę pominęłam ważnych i pięknych miejsc, to też mnie refleksja bierze ;) Na wszystko będzie czas! Dziękuję i zapraszam ponownie ;)

  • Chciałbym kiedyś pojechać do Rzymu, ale to mało realne niestety. Bardzo oczywiście interesują mnie zabytki niż róże. Ale lubię czytać takie ciekawostki :)

    • Róże to może być po prostu mała odskocznia od zwiedzania :) jedna z atrakcji, polecam miasto, może się kiedyś uda :)