Francja

Veules-les-Roses wczoraj i dziś

Veules-les-Roses to miasteczko idealne na weekendowy odpoczynek – poza sezonem (nie wliczając stałych mieszkańców) jest praktycznie puste. W sobotę, gdy maszerowaliśmy do dziadków mojego chłopaka, nie spotkaliśmy dosłownie nikogo, a podczas niedzielnego spaceru po plaży – zaledwie kilka osób. Czy przyciągają Was zupełnie nieturystyczne miejsca? Mnie jak najbardziej!

Dlaczego więc warto odwiedzić to małe normandzkie miasteczko?

  1. Jest to spokojne, ciche miejsce idealne do wypoczynku – nie ma tłumów ludzi, słyszałam, że również w okresie wakacyjnym jest w miarę spokojnie – to jeszcze muszę sprawdzić. Jeśli więc chcecie wypocząć, podziwiać architekturę typową dla północnej Francji i poświęcić na to jedynie weekend – to wybór idealny. Z większych okolicznych miast polecam stolicę regionu, Rouen, oddaloną od Veules-les-Roses o jakąś godzinę.
  2. Mimo niewielkiej powierzchni i bycia „miastem duchem” (zwłaszcza w okresie zimowym, czyli wtedy kiedy byłam tam ja), Veules to miasto o bogatej historii i kilku ciekawych zabytkach, takich jak kościół st. Martin, kościół st. Nicolas (obiekty z XII i XIIIw.) i znajdujący się obok niego krzyż, tablica upamiętniająca pobyty słynnego francuskiego pisarza Victora Hugo w mieście (częściowo zniszczona podczas drugiej wojny światowej), liczne młyny wodne, działające po dziś dzień.
  3. To miasto (jak wspomniałam wyżej) odwiedzane przez ważne osobistości – Victor Hugo odwiedzał tutaj swojego przyjaciela Paula Meurice (również pisarza).
  4. Płynie tutaj najkrótsza rzeka w całej Francji, Veules. Ma zaledwie 1200m długości i możemy zobaczyć cały jej bieg – od źródła aż po ujście do morza.
  5. Ciekawym prócz wszystkich zabytków miejscem jest również Cressonnière, czyli staw, gdzie rośnie cresson, czyli rukiew wodna.
  6. Można podziwiać tu klify w całej ich okazałości, spacerując po kamienistej plaży (zobaczcie tutaj) i wspinając się na taras widokowy.
  7. Można sobie tutaj zorganizować czas, nie tylko spacerując – w okresie wakacyjnym można poplażować, popływać łódką, pójść do kina, zjeść coś dobrego w restauracji, a w pobliskiej miejscowości Saint Valery en Caux iść na dyskotekę, a nawet zagrać w kasynie ;)

Za spory minus uważam dojazd do Veules-les-Roses. Najłatwiej niestety dostać się tam samochodem (jeśli jedziemy z Paryża), albo pociągiem relacja Paryż-Yvetot, a potem przesiąść się w autobus jadący do Saint Valery. Całość podróży z Paryża nie zajmie dłużej niż 2,5h. Oto Veules-les-Roses współcześnie:

 

DSC_0158

DSC_0206

DSC_0176

DSC_0172

DSC_0192

DSC_0157

DSC_0161

DSC_0175

DSC_0178

DSC_0162

DSC_0188

DSC_0165

DSC_0185

DSC_0163

DSC_0159

DSC_0204

A to Veules-les-Roses dawniej – zdjęcia podesłał mi mój ukochany, znalazł je w internecie, przyznam, że na mnie zrobiły duże wrażenie – uwielbiam stare pocztówki/zdjęcia etc., mają swój urok i klimat! Warto u wspomnieć, że okolice plaży tuż przy klifach wyglądają dziś nieco inaczej – wiele domów, które widzimy na zdjęciu poniżej, zostało zniszczonych podczas drugiej wojny światowej.

12557186_10208384395267857_1697128867_o12557741_10208384395227856_1113247074_o12571388_10208384394947849_749628670_n12576184_10208384395027851_1606347039_n12576298_10208384395067852_1841404241_n12576289_10208384394987850_1713605479_n12606743_10208384395107853_2031639655_n

  • Całkowicie w moim klimacie…uwielbiam takie miejsca :) Te stare zdjęcia także piękne :)

  • Ale tam cudownie. Niepowtarzalny klimat mają takie miejsca.

  • Przepięknie ! Namówiłaś nas ;)

  • zaniczka

    Klimatycznie i romantycznie ;) do tego suknie do kostek i kapelusze ;)

  • Fajne klimatyczne miasteczko. Moze kiedyś się wybierzemy rodzinnie do tego lub podobnego miejsca :)

  • Klimat! :-)

  • Co to za piękne miejsce! To zdecydowanie mój klimat. Mogłabym zostać w takim miejscu na zawsze :)

  • Przeurocze zdjęcia :)

  • Pingback: VILLE DI TIVOLI – VILLA ADRIANA – Katarzynatuitam()

  • Napatrzyłam się sporo na takie małe francuskie miasteczka, ale to wydaje mi się szczególnie ładne. Jeśli będę miała okazję, chętnie się tam wybiorę.

    Lubię też oglądać stare widokówki (bądź stare zdjęcia) z takich miejscowości. Czasem zmienia się bardzo wiele, a czasem wydaje się, że na trochę zatrzymały się w czasie, co często nadaje im szczególnego uroku i charakteru.

    Pozdrawiam :)