Belgia

Słoneczna niedziela w Tervuren

Przeglądając nasz routardowy*, ksiązkowy przewodnik po Brukseli, szczegółowo przejrzeliśmy miejsca polecane i oznaczone serduszkiem przez autora. Pod jedną z rekomendowanych pozycji znalazła się… przejażdżka tramwajem, linią numer 44, kursującą ze stacji Montgomery do Tervuren. Nie wiedząc jaka to tak naprawdę destynacja, postanowiliśmy to sprawdzić i przekonać się, czy trasa tego tramwaju jest rzeczywiście tak inspirująca i warta zobaczenia, jak opisał ją autor przewodnika. Od razu powiem, że przewodnik wcale się nie mylił, ale opisał tylko to, co możemy zobaczyć, jadąc tramwajem. Nie wspomniał jednak ani słowa o tym, dokąd tramwaj jedzie i co możemy zobaczyć, gdy wysiądziemy na końcu trasy, dlatego zrobię to ja. I przyznam, że jest to jeszcze bardziej interesujące. Jadąc tramwajem numer 44 możemy podziwiać piękne domy, wille i posiadłości bogatszych mieszkańców stolicy Belgii i ich ładne otoczenie – dużo zieleni, piękny, rozległy park, a kilka przystanków na trasie biegnie przez… środek lasu. My mieliśmy szczęście, że był to piękny, słoneczny dzień, więc jadąc przez oświetlony, lekko jesienny las, byliśmy zachwyceni. Kiedy wysiedliśmy z tramwaju na pętli, postanowiliśmy poznać okolicę i poszliśmy za parą niemieckich turystów, prosto do słonecznego lasu. Po chwili naszym oczom ukazał się budynek przypominający muzeum. Nie wiedząc zupełnie co to za budynek, ruszyliśmy dalej i weszliśmy do dużego parku z fontannami i jeziorem. Usiedliśmy na chwilę, by pogrzać się w jesiennym słońcu, jedząc korzenne ciasteczka speculoos. Później ruszyliśmy dalej, na drugą stronę jeziora. I tam zobaczyliśmy tętniące życiem miejsce – wielki park, gdzie ludzie przyjeżdżają uprawiać sport, spacerować z pupilami, czy urządzać piknik z rodziną, lub z przyjaciółmi. Bardzo nam się to miejsce spodobało i postanowiliśmy tutaj pospacerować trochę dłużej. Zrobić sobie taki niedzielny, powolny spacer ze słońcem w tle. Później sprawdziliśmy co to za miejsce i okazało się, że znajduje się tutaj… Królewskie Muzeum Afryki Środkowej (budynek znajdujący się na zdjęciach), więc bardzo się nie myliliśmy w naszych przypuszczeniach, ale że Afryka? O tym byśmy nie pomyśleli ;) Doczytałam jeszcze potem, że Tervuren to zespół miejski, który składa się z miast: Duisburg, właściwego Tervuren, Vossem i Moorsel i jest jednym z trzech najbogatszych zespołów miejskich w Belgii. Na wizytę w mieście się nie skusiliśmy, bo nie mieliśmy zbyt wiele czasu, ale park nam w zupełności wystarczył. Ja jestem wielką fanką miejskich parków i pewnie nie raz o tym wspominałam, więc byłam zadowolona.

Jeśli będziecie w Brukseli, to w słoneczny dzień koniecznie przejedźcie się tramwajem numer 44 do samego końca stacji i pospacerujcie po tym parku, bo to bardzo fajna i przyjemna odskocznia od miejskiego zgiełku !

Obawiam się, że to była moja ostatnia w tym roku podróż, przynajmniej za granicę, w końcu dni urlopowe też się kiedyś kończą, ale zaraz po nowym roku planuję wyjazd do Hiszpanii, w planach na dzień dzisiejszy mam Madryt i Toledo, może coś jeszcze? Zobaczymy ;)

Zostawiam Was ze zdjęciami z Tervuren i z pięknym słońcem, które tego dnia nam towarzyszyło.

DSC_0008

DSC_0013-horz

DSC_0014

DSC_0015

DSC_0016

DSC_0023

DSC_0017

DSC_0025

DSC_0027-horz

DSC_0026

DSC_0029

DSC_0031

DSC_1041

DSC_0035-horz

DSC_0033

Na koniec dodam jeszcze, że przez chwilę miałam wrażenie, że to wiosna, a nie jesień. Uwielbiam taką pogodę!

  • http://www.routard.com

Zapisz

Zapisz

  • Dziękuję za ten wpis. Aż chce się tam pojechać – akurat tam mnie jeszcze nie było :)

  • Natalia Jaranowska

    Bruksela akurat nie jest mi po drodze, ale jakby co teraz znam już fajne miejscówki :)

  • Anna Zachariasiewicz

    Pięknie i zielono. Miło popatrzeć na Brukselę, jeszcze nie byłam w Belgii :)

  • Sielsko, patrząc na zdjęcia zupełnie zapomniałam, że to już jesień ;) Bruksela wciąż przede mną. Pozdrawiam ciepło :)

  • Magdalena Surowiec

    Też jeszcze nie byłam w Brukseli, jednak aktualnie jestem w Meksyku :)

  • Ależ tam pięknie i spokojnie. :)