Francja

Czasem słońce, czasem deszcz – Versailles

Kilka dni temu wróciłam z krótkiego urlopu we Francji. Mimo, że zaczęło się lato, francuska pogoda wcale nas nie rozpieszcza, a wręcz przeciwnie – jest zmienna i kapryśna. Ten pobyt we Francji chciałam spędzić na spokojnie, uśpiłam na chwilę swoją chęć odkrywania nowych zakątków i włóczenia się przez cały czas, dając sobie czas tylko na sen. To był czas tylko dla nas i oprócz popołudniowych spacerów po Paryżu i odwiedzin Versailles (Wersalu) nie zrobiliśmy praktycznie nic. Bo czasem wolno.

Jednak zupełnie nie byłabym sobą, gdybym nie chciała nigdzie pójść/pojechać. Tym razem udaliśmy się do Versailles. Z Paryża można dostać się tam pociągiem RER. Dotarliśmy mniej więcej w południe, a pod pałacem zastała nas ogromna kolejka. Oczywiście można było się tego spodziewać ;) Do 26 roku życia do pałacu można wejść za darmo, a za wejście do ogrodu płacimy kolejno 7 lub 9 euro za bilet ulgowy lub normalny. Jest to więc dość tania wyprawa, bo za pociąg też płacimy dosłownie kilka euro.

Sam Wersal, symbol monarchii absolutnej robi dość duże wrażenie, na mnie największe zrobiła Galeria Zwierciadlana i komnata z łożem królewskim – spałabym, oj spała! Poza poszczególnymi pomieszczeniami, po brzegi wypełnionymi eksponatami, można oglądać także różne prezentacje multimedialne, które dopełniają całość. Trochę ciężko było mi robić zdjęcia, bo wszędzie było mnóstwo ludzi.

Po zwiedzeniu pałacu udaliśmy się do ogrodów. Ogród wersalski jest pierwowzorem tzw. ogrodów francuskich, które wywodzą się z renesansowych ogrodów włoskich (ahh, wszystko co piękne wywodzi się z Włoch ;) przykład takiego włoskiego ogrodu to Villa d’Este w Tivoli, którą miałam okazję odwiedzić na początku roku). Ogrody w wersalskim pałacu to idealne miejsce na spacer, szkoda tylko, że pogoda była tak bardzo niezdecydowana, że raz padał deszcz, raz świeciło słońce – kwintesencja paryskiego lata, którą dobrze widać na zdjęciach. Dzień w pałacu i ogrodach zakończyliśmy małym „rejsem” po jeziorze (można wypożyczyć łódki, pół godziny kosztuje ok. 12 euro), by skorzystać ze słonecznej chwili.

Jeżeli chodzi o wersalskie ciekawostki, to pierwsza rzecz jaka może „uderzyć” przy pierwszym spotkaniu z pałacem to ilość złota, złota brama, złote zdobienia etc. Ponoć tego złota ma być w przyszłości jeszcze więcej (w związku z restauracją miejsca), a zamkowi grozi nieco disneylandzka stylistyka. Ja osobiście uważam, że jest sam w sobie na tyle bogaty w przepych, że dodatkowe złoto go trochę oszpeci. Ogrody natomiast zajmują aż 100 hektarów i znajduje się w nich ponad 50 fontann, zasilanych wodą z Sekwany. Na co dzień z fontann nie leci woda, bo jest ich za dużo, ale są godziny w których są zasilane wszystkie. My wstrzeliliśmy się idealnie i widzieliśmy je uruchomione prawie wszystkie. Ponoć w czasach królewskich woda z fontann wytryskiwała wtedy, gdy przechadzał się koło nich król, później się była wyłączana, a zajmowały się tym specjalnie wynajęte do tego osoby. My mieliśmy trochę więcej „szczęścia” bo szum wody, któremu towarzyszyła muzyka klasyczna puszczana z głośników, rozbrzmiewał z każdego zakątka ogrodów. Magia ;)

DSC_0205

DSC_0206

DSC_0207

DSC_0213

DSC_0218

DSC_0220

DSC_0224

DSC_0231

DSC_0234

DSC_0241

DSC_0238

DSC_0246

DSC_0248

DSC_0250

DSC_0253

DSC_0258

DSC_0262

DSC_0264

DSC_0269

DSC_0281

DSC_0282

DSC_0286

 

  • Julia Laszuk

    Cudowne zdjęcia <3
    Zapraszm na swój blog kulinarny https://jaglusia.wordpress.com/

  • Sebastian B.

    Marzę o wakacjach we Francji i zwiedzeniu tego kraju. Może za jakiś czas.
    Piękne zdjęcia:)
    Pozdrawiam.

  • Ola

    Wersal oglądany wyłącznie w filmach zawsze wydawał mi się taki zimny i mimo wszystko dość… skromny :) teraz, szczególnie dzięki zdjęciom, widzę jak bogato to wszystko wygląda. Piękne!

  • Tyle historii unosi się w tym miejscu. :)

  • Ogród wersalski to miejsce, które zdecydowanie chciałabym odwiedzić. Zresztą cały Wersal robi ogromne wrażenie.

    Sama Francja niespecjalnie mnie fascynuje, ale nie pogardziłabym nawet krótkim urlopem w takim miejscu :)

  • Też byłam, widziałam, jest pięknie ♡