Inne

Rok 2016 – jaki był?

No i przyszedł czas na małe podsumowanie… Nie sądziłam, że kiedykolwiek tak będzie, ale muszę to powiedzieć głośno – mijający 2016 rok zdecydowanie należał do Francji i Paryża, a nie do Włoch, jak to bywało wcześniej.

Przyznam, że moja relacja z tym krajem narodziła się z wyboru, jakiego dokonało moje serce, a krócej mówiąc, dzięki mojemu mężczyźnie, który z tego kraju właśnie pochodzi i tam mieszka. Nie była to więc do końca czysta fascynacja Francją, to raczej pewnego rodzaju konieczność, która stała się też przyjemnością, nie powiem, że nie ;)

Miasto Świateł odwiedziłam w tym roku aż 6 razy. Gdyby ktoś niecałe dwa lata temu powiedział mi, że tyle razy odwiedzę Paryż w ciągu jednego roku, nie uwierzyłabym. W ten sposób moje podróżnicze priorytety bardzo się zmieniły, bo nie są to już Włochy. Początki bloga były bardzo włoskie, a teraz są bardzo francuskie. Bo tak właśnie potoczyło się życie w tym poczciwym 2016 roku :)

 

 

Moje podróże do Francji nie ograniczały się tylko do stolicy. Z nowych dla mnie regionów Francji była też odwiedzona w styczniu Normandia – piękne klify, charakterystyczna architektura i… pogoda. Odwiedzone przeze mnie miejsca w Normandii to Rouen i Veules-les-Roses. Byliśmy też w Lyonie, w regionie Rodan Alpy, to miejsce również odwiedziłam po raz pierwszy. No i jeszcze Wersal ;)

Ale zaraz, zaraz… Nie samą Francją człowiek żyje ! Udało mi się też być we Włoszech – w Rzymie i w Tivoli w Lacjum i w Montepulciano w Toskanii. I włoskich wojaży w tym roku było niestety tylko tyle… No cóż, rok bez przynajmniej jednego wyjazdu do Włoch to dla mnie rok stracony ;)

W tym roku udało mi się również odwiedzić miejsca, które już dawno znajdowały się na mojej liście podróżniczych planów. Mowa tu o trzech europejskich stolicach – Pradze, Wiedniu i Brukseli. Z wszystkich tych miast najbardziej urzekła mnie Praga i możliwe, że to wyjazdem właśnie tam rozpocznę podróżniczy 2017 rok.

Taki był mój 2016. Wpisy i zdjęcia z wszystkich wymienionych przeze mnie w tym podsumowaniu miejsc znajdziecie oczywiście na blogu.

2017 rok rozpocznie się dla mnie na pewno Hiszpanią – Madrytem, Toledo, a na samym początku być może Pragą. Z nowych miejsc, które chciałabym odwiedzić w 2017 roku to… Londyn (nie wiem jak to się stało, że jeszcze tam nie byłam) i któryś z krajów skandynawskich. No i oczywiście robić zdjęcia, dużo duuuużo zdjęć. A później zobaczymy, co przyniesie życie ;)

A Wam jak minął ten rok? Jakie miejsca chcielibyście odwiedzić? Jakie plany zrealizować?

W tym miejscu chciałabym podziękować wszystkim tym, którzy mnie do tej pory tutaj odwiedzali, komentowali wpisy, oglądali zdjęcia, bo bez czytelników to wszystko nie miałoby głębszego sensu. Chciałabym kontynuować blogowanie i ten nadchodzący nowy rok również spędzić tutaj, podróżować, fotografować i wszystko to relacjonować tutaj. Jeszcze raz bardzo dziękuję, zachęcam do tego, żebyście zostali ze mną i chciałabym życzyć Wam szczęśliwego Nowego Roku, realizacji wszelkich planów, spełniania marzeń i owocnego rozwoju. Bądźcie szczęśliwi !

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

  • Piotr Kohut

    Niezwykłe zdjęcia ! Widać że uwielbiasz podróżować. Wierzę że uda Ci się spełnić zamierzone plany na 2017r, trzymam kciuki ;)

  • Piękne zdjęcia!

  • Trzymam mocno kciuki, żeby wszystkie plany się spełniły. Niech 2017 będzie jeszcze lepszy! Ja zaczynam przyszły rok od ukochanej Florencji i już tak bardzo nie mogę się doczekać. :)

    • Oj nawet nie wiesz jak zazdroszczę, zwłaszcza, że Florencja mi znów po głowie chodzi a i Włoch mi bardzo w tym roku brakowało… no cóż trzeba nadrobić w 2017 i nie wiem, czy właśnie nie będzie to Florencja :) Udanego pobytu !

  • Marta Swoboda

    Nigdy nie bylam we Francji, ale jest to na mojej bucket list :) poza tym swietny jest ten szkielet centaura :D

    • Haha dopiero po kilku minutach załapałam o co chodzi z tym szkieletem i gdzie on dokładnie jest :D dzięki za zmuszenie mnie do chwili myślenia w ten leniwy, noworoczny dzień :) Brawo za spostrzegawczość !

  • Wspaniały rok 2016, ale i ten nadchodzący już kusi nowymi wyzwaniami podróżniczymi. :)
    Niech zatem się wszystkie te marzenia spełniają, a i jeszcze przyniosą wiele nowych. :)

  • Marzy mi się Francja. Marzy mi się francuska kawa. I ciasta. I słuchanie żywego języka, który działa na moje uszy jak balsam dla duszy (kurde, zrymowało się xd)

  • Powodzenia na kolejny obfitujący w realizację marzeń rok :)

  • A mnie w tym roku bardzo ciągnie w skandynawskich kierunkach, mam nadzieję, że uda się nam choć w połowie zobaczyć to, co sobie zaplanowaliśmy. :)

  • Czyli rok należy zaliczyć do udanych. Francja to moja odwieczna miłość i też do niej wpadam regularnie kilka razy w roku, a Paryż to moja odskocznia.

  • Kamila

    Bardzo lubię Francję, jej urocze miasta i brzmiący jak muzyka język. Piękne zdjęcia! Życzę wielu szczęśliwych chwil w tym kraju.

  • zazdroszczę tak wielu podróży :) trzymam kciuki za dalsze wyprawy ;)

  • madebysoyal.blogspot.com.tr

    Piękne zdjęcia! Montepulciano cudowne! Ja wspominam cudownie San Gimignano! Toskania jest cudowna, a Paryż to moje marzenie. Może kiedyś się spełni. Wszystkiego dobrego i czekamy na więcej zdjęć! Pozdrawiam