Erasmus we Włoszech, Włochy

Pod chmurami Toskanii – Florencja, Piza, Lucca

W tym jednym z najpiękniejszych włoskich regionów miałam po raz pierwszy okazję być o nieco mniej urodziwej porze roku, bo późną jesienią (dokładnie rok temu). Trzydniowy erasmusowy wypad, trzy piękne miasta: Florencja, Piza i Lukka.

Na szczęście przez te try dni przewinęło się na niebie trochę słońca, co dodało tej późnojesiennej aurze trochę uroku i pozwoliło zrobić kilka słonecznych zdjęć.

Czym urzekła mnie najbardziej Florencja? Pewnie nie będę oryginalna, mówiąc, że największe wrażenie zrobiła na mnie katedra Santa Maria del Fiore, zwana potocznie Il Duomo. Naprawdę jestem pełna podziwu, jak coś tak majstatycznego może być dziełem ludzkich rąk… Mnie ten widok dosłownie wgniótł w ziemię. Niestety byliśmy za krótko, by pooglądać wszystko dokłądniej i wręcz „chłonąć” miasto na spokojnie (czego jak już może wiecie jestem ogromną zwolenniczką), do dłuższego chodzenia zniechęcała też pogoda, deszczowa i kapryśna. Tym bardziej, że byliśmy tam na zorganizowanym przez ESN (organizację studencką zrzeszającą erasmusów), i plan wycieczki był dość konkretny. Niecałe dwa dni we Florencji, trzeci na wycieczce rowerowej po Lukce i dosłownie dwie godzinki w Pizie, o czym będzie dalej.

Do Florencji na pewno wrócę, choćby po to, żeby zrobić przede wszystkim więcej zdjęć, spędzić czas „na spokojniej”, chłonąć miasto i jego atmosferę, a nie podporządkowywać się grupie. Co zobaczyliśmy we Florencji? Duomo, Ponte Vecchio i okolice, Palazzo Vecchio i galerię Uffizi, fontannę Neptuna, plac Signoria i kościół Santa Croce. Zjedliśmy pyszną pizzę i typowe florenckie ciasteczka. Myślę, że jak na pierwszy raz w mieście, nie jest najgorzej.

20141123_16355920141121_153038

20141121_153450

20141121_154654

20141121_154044

20141123_132408

20141123_135525

20141123_160205

20141123_135623

20141123_160456

20141123_135525

20141121_183923

Miasto jest piękne i na pewno tam jeszcze wrócę. Kolejnym punktem naszego wypadu była Lukka, małe urokliwe toskańskie miasteczko idealne na przejażdżkę rowerem. Wypożyczyliśmy więc jednoślady i zwiedzaliśmy miasto w ruchu, dlatego nie mam też zbyt wielu zdjęć. Pogoda też nie był idealna, więc jest to dowód, że nawet w słonecznej Italii nie zawsze jest tak idealnie ;)

 

20141122_143850

20141122_143854

20141122_144739

20141122_154007

20141122_154013

20141122_143309

Jeśli bylibyście kiedyś w Lukce, serdecznie polecam wypożyczenie roweru i przejażdżkę po miasteczku, mam nadzieję w trochę bardziej sprzyjających warunkach ;)

Ostatni punkt programu to Piza i jej słynna krzywa wieża. Na zwiedzenie czegoś więcej, prócz placu z tym tak oczywistym miejskim symbolem nie było już niestety czasu. Takie są uroki zorganizowanych wyjazdów, za którymi nie przepadam, ale czasem i w takich biorę udział, choćby ze względu na koszta ;)

20141122_113802

20141122_113556

Mimo chmur, deszczu (ale i odrobiny słońca), braku całkowitej swobody pobyt uważam za udany, w końcu to był mój pierwszy raz w każdym z tych miast. Oby nie ostatni!

  • Chyba muszę namówić męża na kolejną wycieczkę ;)

  • Ciekawe zdjęcia, oddają tamte klimaty. Chętnie wybrałabym się do Florencji. Włochy to kraj, który znajduje się na liście moich marzeń. Być może kiedyś mi się uda tam dotrzeć :-)

  • Odwiedziłam tylko Florencję, ale reszta także jest w moich planach. Chyba także skuszę się by wypożyczyć rowery :) Świetna relacja !

  • Cudowne zdjęcia! Mam nadzieję, że w końcu w tym roku uda mi się wybrać do Włoch!

  • Już od jakiegoś czasu marzy mi się Toskania i taka pizza! Piękne zdjęcia :)

  • Kocham Florencję, ale to takie miejsce, gdzie i miesiąc będzie za krótko. Za każdy razem jestem tu dłużej i za każdym razem mam wrażenie, że widziałam jeszcze mniej. To miasto uzależnia.
    Piza mnie jakoś nie zachwyciła, ale na pewno warto ją zobaczyć.

    • Mnie też Piza nie zachwyciła z tego względu, że… niewiele tam widziałam, to co jest na zdjęciach i niewiele więcej można powiedzieć, właśnie ciekawi mnie co jest jeszcze do zobaczenia w tym mieścia, dlatego chętnie bym tam wróciła… ;)

  • Piękne zdjęcia! :)

  • messbyus

    Byłam we Florencji na jednodniowej wycieczce. Niestety tak lało, że cali przemokliśmy i jedyne o czym marzyłam to ciepły prysznic i grube suche skarpety. Mimo tego i tak Florencja zrobiła na mnie wrażenie :)

    • Czytając Twój komentarz przypomniał mi się mój wakacyjny wypad do Budapesztu… z tym, że w moim przyopadku było to trzy dni, z okropnym upałem a w ostatni właśnie ogromna ulewa, która przemoczyła mi nawet bieliznę i… wdarła mi się do torebki i rozpuściła w niej rozsypane gumy do żucia… :)

  • Naszło mnie na wspominki. Chętnie bym znowu odwiedziła Toskanię i resztę Włoch. Piękne zdjęcia. :)