Francja

Bonjour France, bonjour Paris

Tym razem Paryż powitał mnie piękną pogodą, błękitnym niebem i ciepłymi promieniami słońca. Słoneczna jesień w tym mieście to coś magicznego. Nie wiem który już z kolei raz jestem w Mieście Świateł, ale muszę przyznać, że największe szczęście do ładnej pogody mam właśnie jesienią, tak więc może być coś przyjemniejszego, niż słoneczne bonjour ?

Continue Reading

Polska

Ojcowski Park Narodowy na dobry początek jesieni

Czasami nie trzeba się ruszać bardzo daleko, żeby poczuć się jak w podróży. A kiedy takie pomysły przychodzą do głowy całkiem spontanicznie, to już w ogóle jest super. W sobotni wieczór, oglądając prognozy na niedzielę, postanowiłam ten ładnie zapowiadający się dzień jakoś wykorzystać. Pomysł do głowy przyszedł sam – okolice Krakowa. Gdzie? No właśnie… Pomysłów trochę było, tym razem wybór padł na Ojcowski Park Narodowy (reszta pomysłów do późniejszej realizacji). Dlaczego? Potrzebowałam pobyć trochę na łonie natury i to był doskonały wybór.

Continue Reading

Polska

Babie lato

Koniec lata to wyjątkowy okres, z jednej strony szkoda, że lato się kończy, z drugiej ten czas ma w sobie dużo uroku, nie ma już upałów, słońce jest inne, nie wiem nawet czy nie piękniejsze niż w lecie w pełni. To doskonały moment na spacer na łonie natury i podziwianie złotego zachodu słońca. To mój sposób na babie lato w samym środku miasta (!)

Continue Reading

Słowacja

Między Bratysławą a Krakowem

Uwielbiam podróżować przez Słowację i oglądać rozpościerające się za szybą widoki. W drodze powrotnej z Wiednia miałam położyć się spać jeszcze przed zmierzchem, ale po prostu się nie dało, bo za oknem było zbyt ładnie. Bratysławy zobaczyłam tyle co nic, bo pół godziny na miejscu się nie liczy, ale za to nadrobiłam po drodze. Wiem jedno, wrócę jeszcze na Słowację, żeby obejrzeć tamtejsze miejsca nie tylko zza szyby autokaru.

Continue Reading

Austria

Wiedeń na piątkę

Tegoroczne wakacje nie były dla mnie zbyt łaskawe, nie zrealizowałam swoich śródziemnomorskich marzeń o kąpaniu w ciepłym morzu z różnych, niezależnych ode mnie względów. Na otarcie łez zebrałyśmy się w piątkę i postanowiłyśmy odwiedzić jedną z europejskich stolic, położoną tak blisko Polski, mianowicie Wiedeń. Po majowej, pobliskiej Pradze przyszedł czas na Austrię. I był to wypad na piątkę.

Continue Reading

Włochy

Black and white postcards from Rome

Ja to chyba jestem un caso senza speranza (beznadziejny przypadek), człowiek mógłby być bardziej ciekawy świata, nowych nieodkrytych jeszcze miejsc, a i tak ciągnie go w te znane i kochane rejony… Tak, znów ciągnie mnie do Rzymu, bo dopadła mnie mała tęsknota za Włochami i chciałabym niedługo znów tam wrócić, choćby na krótką chwilę. Jeśli nie do Rzymu, to gdziekolwiek indziej.

Continue Reading

Francja

Slow Paris, spacery i sushi

Podczas ostatniego pobytu w Paryżu postawiłam na obcowanie z miastem w wersji total slow. Będąc tam nie mam już tej turystycznej potrzeby gonienia za każdym możliwym zabytkiem, pewnie ze względu na to, że był to już któryś z kolei mój pobyt w Mieście Świateł. Za którymś razem można pozwolić sobie na lenistwo w mieszkaniu, popołudniowo wieczorne przechadzki po mieście i nic więcej. Przynajmniej ja jestem takiego zdania. Tym razem wszystko było podporządkowane jednemu – odkrywaniu kolejnych restauracji, gdzie można zjeść sushi!

Continue Reading

Francja

Czasem słońce, czasem deszcz – Versailles

Kilka dni temu wróciłam z krótkiego urlopu we Francji. Mimo, że zaczęło się lato, francuska pogoda wcale nas nie rozpieszcza, a wręcz przeciwnie – jest zmienna i kapryśna. Ten pobyt we Francji chciałam spędzić na spokojnie, uśpiłam na chwilę swoją chęć odkrywania nowych zakątków i włóczenia się przez cały czas, dając sobie czas tylko na sen. To był czas tylko dla nas i oprócz popołudniowych spacerów po Paryżu i odwiedzin Versailles (Wersalu) nie zrobiliśmy praktycznie nic. Bo czasem wolno.

Continue Reading

Inne

Słodki ranking – macarons

Macarons ah macarons… Smak tych malutkich francuskich ciasteczek odkryłam stosunkowo niedawno, bo niecały rok temu. Żałuję, że wcześniej ich nie spróbowałam, więc moje pierwsze ćwierćwiecze przeżyłam zupełnie nieświadoma ich boskiego smaku. Spróbowałam, pokochałam. Każda moja wizyta we Francji musi być urozmaicona małym pudełeczkiem słodkości. Jako że staram się za każdym razem próbować różnych smaków od różnych cukierniczych marek, zdążyłam wyrobić sobie już zdanie, które makaroniki są według mnie najlepsze i chcę się tym podzielić.

Continue Reading