Słowacja

Między Bratysławą a Krakowem

Uwielbiam podróżować przez Słowację i oglądać rozpościerające się za szybą widoki. W drodze powrotnej z Wiednia miałam położyć się spać jeszcze przed zmierzchem, ale po prostu się nie dało, bo za oknem było zbyt ładnie. Bratysławy zobaczyłam tyle co nic, bo pół godziny na miejscu się nie liczy, ale za to nadrobiłam po drodze. Wiem jedno, wrócę jeszcze na Słowację, żeby obejrzeć tamtejsze miejsca nie tylko zza szyby autokaru.

Continue Reading

Austria

Wiedeń na piątkę

Tegoroczne wakacje nie były dla mnie zbyt łaskawe, nie zrealizowałam swoich śródziemnomorskich marzeń o kąpaniu w ciepłym morzu z różnych, niezależnych ode mnie względów. Na otarcie łez zebrałyśmy się w piątkę i postanowiłyśmy odwiedzić jedną z europejskich stolic, położoną tak blisko Polski, mianowicie Wiedeń. Po majowej, pobliskiej Pradze przyszedł czas na Austrię. I był to wypad na piątkę.

Continue Reading

Włochy

Black and white postcards from Rome

Ja to chyba jestem un caso senza speranza (beznadziejny przypadek), człowiek mógłby być bardziej ciekawy świata, nowych nieodkrytych jeszcze miejsc, a i tak ciągnie go w te znane i kochane rejony… Tak, znów ciągnie mnie do Rzymu, bo dopadła mnie mała tęsknota za Włochami i chciałabym niedługo znów tam wrócić, choćby na krótką chwilę. Jeśli nie do Rzymu, to gdziekolwiek indziej.

Continue Reading

Francja

Slow Paris, spacery i sushi

Podczas ostatniego pobytu w Paryżu postawiłam na obcowanie z miastem w wersji total slow. Będąc tam nie mam już tej turystycznej potrzeby gonienia za każdym możliwym zabytkiem, pewnie ze względu na to, że był to już któryś z kolei mój pobyt w Mieście Świateł. Za którymś razem można pozwolić sobie na lenistwo w mieszkaniu, popołudniowo wieczorne przechadzki po mieście i nic więcej. Przynajmniej ja jestem takiego zdania. Tym razem wszystko było podporządkowane jednemu – odkrywaniu kolejnych restauracji, gdzie można zjeść sushi!

Continue Reading

Francja

Czasem słońce, czasem deszcz – Versailles

Kilka dni temu wróciłam z krótkiego urlopu we Francji. Mimo, że zaczęło się lato, francuska pogoda wcale nas nie rozpieszcza, a wręcz przeciwnie – jest zmienna i kapryśna. Ten pobyt we Francji chciałam spędzić na spokojnie, uśpiłam na chwilę swoją chęć odkrywania nowych zakątków i włóczenia się przez cały czas, dając sobie czas tylko na sen. To był czas tylko dla nas i oprócz popołudniowych spacerów po Paryżu i odwiedzin Versailles (Wersalu) nie zrobiliśmy praktycznie nic. Bo czasem wolno.

Continue Reading

Inne

Słodki ranking – macarons

Macarons ah macarons… Smak tych malutkich francuskich ciasteczek odkryłam stosunkowo niedawno, bo niecały rok temu. Żałuję, że wcześniej ich nie spróbowałam, więc moje pierwsze ćwierćwiecze przeżyłam zupełnie nieświadoma ich boskiego smaku. Spróbowałam, pokochałam. Każda moja wizyta we Francji musi być urozmaicona małym pudełeczkiem słodkości. Jako że staram się za każdym razem próbować różnych smaków od różnych cukierniczych marek, zdążyłam wyrobić sobie już zdanie, które makaroniki są według mnie najlepsze i chcę się tym podzielić.

Continue Reading

Czechy

To był maj, rozkwitła Praga

Wiosna to świetny czas na podróże, o ile trafi się na pogodę. W naszym przypadku na szczęście tak było, nie dość, że weekend był słoneczny i ciepły, to jeszcze całe miasto ozdobione było pięknie kwitnącymi kwiatami – na drzewach, na trawnikach, na klombach. Po prostu wszędzie! Tak właśnie wygląda początek maja w czeskiej stolicy – dla nas był pachnący i niezwykle kolorowy i cieszę się, że mogłam odwiedzić to miasto właśnie wiosną.

Continue Reading

Czechy

Praga na weekend

Zacznę konkretem – Praga to absolutny must be. Wcześniej dużo słyszałam o jej uroku i nie spotkałam się z żadną niepochlebną opinią na jej temat. W tym roku postanowiłam przekonać się o tym na własne oczy i razem z siostrą pojechałyśmy do tak licznie zachwalanej czeskiej stolicy na weekend. Jeśli ktoś spytałby mnie które miasto polecam, kiedy mamy naprawdę niewiele czasu, czyli jak w naszym przypadku jakieś półtora dnia, bez wahania odpowiem, że Pragę! Czy jest tu jeszcze ktoś tak bardzo nią zauroczony jak ja?

Continue Reading

Francja

Autour de la Tour Eiffel

Mój drugi w tym roku pobyt we Francji bardziej nastawiony był na Lyon, niż na Paryż, dlatego na spacery po mieście nie miałam zbyt wiele czasu. Postanowiliśmy się wybrać na jeden krótki, ale treściwy, popołudniowo-wieczorny spacer wokół niekwestionowanej królowej górującej nad całym miastem i spojrzeć na nią z różnych perspektyw. Oczywiście było to moje życzenie, bo fotografowanie wieży z różnych miejsc i ujęć to dla mojego Francuza żadna rozrywka. Mnie wciąż to kręci i wcale się tego nie wstydzę, a co mi tam. Continue Reading