Polska

Ojcowski Park Narodowy na dobry początek jesieni

Czasami nie trzeba się ruszać bardzo daleko, żeby poczuć się jak w podróży. A kiedy takie pomysły przychodzą do głowy całkiem spontanicznie, to już w ogóle jest super. W sobotni wieczór, oglądając prognozy na niedzielę, postanowiłam ten ładnie zapowiadający się dzień jakoś wykorzystać. Pomysł do głowy przyszedł sam – okolice Krakowa. Gdzie? No właśnie… Pomysłów trochę było, tym razem wybór padł na Ojcowski Park Narodowy (reszta pomysłów do późniejszej realizacji). Dlaczego? Potrzebowałam pobyć trochę na łonie natury i to był doskonały wybór.

Uwielbiam Kraków za jego lokalizację na mapie Polski i dostępność wielu pięknych, okolicznych miejsc na wyciągnięcie ręki. Jednym z takich miejsc jest właśnie Ojcowski Park Narodowy, do którego można dojechać… komunikacją miejską. Kiedy to sprawdziłam, nie wahałam się ani chwili, postanowione: w niedziele rano jadę do Ojcowa. Dziwie się, że podczas tych 6 lat, odkąd tu mieszkam, nie wybrałam się powłóczyć po tym parku… Ostatni raz byłam tam jako dziecko. Cudze chwalimy, swojego nie doceniamy. Doceniajmy więc to, co nasze, bo Polska od tej naturalnej strony jest bardzo atrakcyjnym krajem. Ja już postanowiłam – będę odkrywać to, co nasze! Chciałabym, żeby na blogu pojawiało się więcej zdjęć z polskich miejsc ; ) I postaram się, żeby tak było.

Wracając jeszcze do samego parku, ja z Krakowa pojechałam tam autobusem 210 w kierunku Będkowic i wysiadłam we wsi Czajowice (przystanku Ojcowski Park Narodowy niestety na trasie nie znajdziemy). Z przystanku do wejścia do parku idzie się jakieś 20 minut, kiedy dochodzimy do lasu, wchodzimy równocześnie na teren parku. Wchodząc do parku, lasem zeszłam do Bramy Krakowskiej, następnie udałam się w kierunku Doliny Sąspowskiej i Ojcowa, w tym ruin zamku i Kaplicy na Wodzie. Łącznie pieszo przeszłam jakieś 10 kilometrów (albo i więcej), czując lekkie zakwasy aż do teraz ; )

Wiwat spontaniczne wypady!

W październik wkroczyłam całkiem nieźle. A za tydzień wybieram się do Paryża i Brukseli, więc wkrótce pojawi się na blogu fotorelacja. Nie będzie to wobec tego najgorszy październik ; )

DSC_0617

DSC_0618

DSC_0620-horz

DSC_0730

DSC_0621-horz

DSC_0638

DSC_0632-horz

DSC_0641

DSC_0642

DSC_0644-horz

DSC_0645

DSC_0649

DSC_0658

DSC_0660-horz

DSC_0665

DSC_0669

DSC_0666-horz

DSC_0675

DSC_0677

DSC_0680

DSC_0697-horz

DSC_0687

DSC_0702-horz

DSC_0705

DSC_0707-horz

DSC_0716

DSC_0710-horz

DSC_0719

DSC_0726-horz

Po więcej informacji na temat samego Parku zapraszam na jego oficjalną stronę internetową http://www.ojcowskiparknarodowy.pl/

  • Uwielbiam to miejsce, a po Twoim wpisie zatęskniłam jeszcze bardziej. :)

  • Marzena WM

    Super fotki :) W Ojcowie byłam dawno temu…ale za to w tym roku odwiedziłam m.in: Pieskową Skałę, Bobolice no i jeszcze wiele innych miejsc, ale już nie w tych okolicach. Sporo się działo od czerwca ;)

  • Wapienne skały Jury Krakowsko-Częstochowskiej (a więc i okolic Ojcowa) są takie trochę „francuskie” – mam rację? :)

  • Daria Wojciechowska

    nie byłam tam, ale wygląda mega relaksująco :) pięknie!

  • Joanna Kołpak

    Byłam już w tych rejonach. Teraz warto wybrać się tam z dziećmi :)

  • Daria/PoboczemDrogi

    Uwielbiam OPN. Niestety w tym roku jesień juz chyba bardziej kolorów nie podkręci, ale i tak jest cudnie. Pozdrawiam!

  • Ale tam piękne i te jesienne kolory :) Nasz kraj o tej porze kapitalnie wygląda. Muszę się tam w końcu wybrać :)

  • AnnaZaroFloratropicana

    Ale pięknie…i czuć już jesień w powietrzu.

  • Jedno z nielicznych miejsc w Polsce, w których jeszcze nie byłam :( a szkoda, bo po zdjęciach widzę co mam do nadrobienia…

  • Nie byłam i widzę, że sporo tracę. Bardzo klimatycznie, co zresztą udało Ci się znakomicie uchwycić na zdjęciach. :)