Monako

Monte Carlo by night

Kilka lat temu, po drodze z wakacji w Hiszpanii miałam okazję (niestety tylko przejazdem, bo w nocy) być w państwie-mieście Monako, w dzielnicy Monte Carlo. Był środek nocy, ale co z tego? Będąc w takim miejscu nie sposób było się nie zatrzymać i nie zobaczyć tego słynnego miasta-państwa i jego zupełnie pustych ulic. Za dnia pewnie byłoby dużo ładniej, ale i tłoczniej, a zwiedzanie miasta w nocy też ma swoje uroki.

Monako, a właściwie Księstwo Monako leży nad morzem Śródziemnym w obrębie Riwiery Francuskiej. Warto dodać, że jest drugim co do wielkości, a właściwie małości ;) (zaraz po Watykanie), niezależnym państwem na świecie. Powierzchnia tego państewka to jakieś 2 km², więc nie było problemu z obejściem całości, nawet w środku nocy, gdy zmęczenie podróżą dawało się we znaki. Przełożyło się to niestety na ilość (i jakość) zdjęć, które stamtąd przywiozłam, ba, przyznam, że nie byłam wtedy jeszcze maniakiem fotografowania. Wiele jest miejsc, w których byłam, a z których nie mam wielu zdjęć, niektóre z nich nie nadają się w ogóle do publikacji tutaj, mimo, że zostały odnalezione, a niektórych wojaży w ogóle nie w starym komputerze nie znalazłam… Kiedyś, gdy wywoływało się zdjęcia i wklejało je do albumu pewnie nie było takich problemów. A teraz, gdy jakiś obszerny album gdzieś się nie zapisze to amen. Po zdjęciach. Szkoda, że nie można mieć jednego komputera na całe życie, bo przy przenoszeniu danych z jednego na drugi często coś ginie. Albo ja po prostu jestem zbyt nieuważna.

Ale nie chcę czynić bohaterem dzisiejszego wpisu mojego „nieogaru” związanego z zagubionymi zdjęciami, wracam więc do Monte Carlo. Monte Carlo to dzielnica słynąca z kasyna, w końcu to historyczna stolica hazardu. Znajduje się trasa rajdu samochodowego oraz tor wyścigowy, na którym rozgrywane jest Grand Prix Monako Formuły 1. Ani hazard ani Formuła 1 mnie szczególnie nie interesują, pozostało mi więc podziwianie architektury miasteczka i panoramy oświetlonego portu, a potem wrócić do spania. Zdecydowanie chciałabym wrócić tam jeszcze raz, żeby móc zobaczyć Monako w dzień. Zwiedzanie w nocy jest inne, ale na pewno nie lepsze (no może ze względu na oświetlone budynki, czy brak tłumów na ulicach).

DSCF6726

DSCF6720

DSCF6728

DSCF6734

 

  • Zdjęcia niesamowite a ja dowiedziałam się czegoś nowego dziękuję :-)

  • Wygląda ciekawie. Ja, choć nie jestem zwolenniczką hazardu, bardzo chciałabym zobaczyć kasyna – jak wyglądają w środku, ile ludzi tam wewnątrz gra w pokera, ruletkę czy jakieś inne badziewia :-) Na pewno byłoby to spore przeżycie, większe niż wstąpienie do osiedlowego lokalu z automatami :D

  • Monte Carlo to takie ciekawe miejsce na mapie Europy, które bardzo chciałabym zobaczyć. Zazdroszczę, że chociaż przejazdem i nocą miałaś okazję poczuć atmosferę tego miasta :)

  • świetne zdjęcia!

  • Miałam okazję być 5 lat temu i wyjechałam zachwycona :) Mam nadzieję, że uda mi się tam wrócić :)

  • Miałam okazję oglądać Monte Carlo i za dnia i w nocy. Niewątpliwie nocą ma swój klimat, zupełnie inaczej wygląda.

  • Ale pieknie!

  • Uwielbiam to, jak miasta zmieniają się nocą!!! :)