Polska

Krakowskie migawki

Kraków w pewien sposób zawsze będzie dla mnie ważny. To miejsce, gdzie przyjechałam studiować 6 lat temu i gdzie mieszkam i pracuję do dzisiaj. Poznałam tu wyjątkowych ludzi, nawiązałam przyjaźnie, przeżyłam wiele fajnych (ale nie zawsze) chwil. W czasie, gdy snuję plany dotyczące tego, gdzie będę mieszkać w przyszłości, postanowiłam na chwilę się zatrzymać i przejrzeć zdjęcia z miasta, gdzie mieszkam obecnie. Bo czasem warto robić sobie sentymentalne wycieczki do przeszłości.Okazuje się, że nadal mam mnóstwo zdjęć, które robiłam w czasach, gdy zaczynałam studia. Do Krakowa bardzo często jeździłam w czasach liceum i już wtedy wiedziałam, że chcę studiować w Krakowie, a nie w Warszawie (tak jak chciałam wcześniej). Z perspektywy czasu wcale tego nie żałuję i jestem zadowolona z wyborów, które kiedyś dokonałam. Jestem zadowolona z wyboru miasta na studia, którego dokonałam ponad 6 lat temu, jestem zadowolona ze studiów, które ukończyłam, bo nie tylko nauczyły mnie najpiękniejszego języka na świecie (włoskiego oczywiście), ale i rozwinęły chęć odkrywania tego kraju: jego piękna pod względem wizualnym, smakowym i językowym. I trwa to do dzisiaj, choć mam wrażenie, że ta chęć jest jeszcze mocniejsza. Ale nie na tym skupiam się tym razem ; )

Do Krakowa mam specyficzny stosunek (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Kraków jest dla mnie dobrym miejscem zarówno na studia, jak i do życia po studenckiego – do pracy, zwłaszcza dla ludzi poszukujących pracy z językami obcymi (ah te krakowskie korpo, coś o tym wiem ; ) ). Dlaczego dobrym? Przede wszystkim dlatego, że nie przytłacza swoją wielkością, nie czuć tutaj tego szybkiego, stresującego, wielkomiejskiego życia. I mnie się to podoba. Wychodzisz na rynek, masz tam wszystko – knajpy, restauracje, miejsce na spacery – nie trzeba krążyć i szukać tego po innych częściach miasta. Mimo, że uważam, że poza centrum, starym miastem, rynkiem, Wawelem, Kazimierzem nie ma tutaj nic ładnego i wyjątkowego, to i tak lubię to miasto. Lubię, bo nic mnie tu nie przytłacza. I gdyby nie to, że życie potoczyło się tak, że prawdopodobnie zmienię swoje miejsce zamieszkania, podążając za głosem serca, to pewnie bym tutaj została.

Bo Kraków jest spoko. I dobrze wychodzi na zdjęciach!

DSCF8649

DSCF8668

DSCF8679

DSCF8783

DSCF8798

DSCF8961

DSCF9000

DSCF9005

DSCF9002

DSCF9073

DSCF9019

A w przyszłym tygodniu Francja – będzie Lyon, będzie Paryż. A na początku maja weekend w Pradze. Mam nadzieję, że wiosna nie będzie bardzo kapryśna i nie „umili” podróży deszczem i wiatrem. Po marcowej Toskanii żądam od pogody jakiejś małej rekompensaty za straty wizualne (i rzeczowe: parasol nie przeżył toskańskiej wichury…)

  • E tam, nic nie ma poza centrum – bluźnisz ! ;)
    Podgórze jest super, stara Nowa Huta jest malownicza, jest wiele piękniejszych miejsc niż samo centrum, tak okupowane przez turystów.
    Ja mieszkam w Krakowie od 29 lat ;)
    I czasem go szczerze nie cierpię, ale czasem uwielbiam.

    Pozdrawiam ;)

  • Piękne zdjęcia. Też uwielbiam Kraków

  • Jak to jest, że Kraków podoba mi się bardziej na zdjęciach niż na żywo? :D

  • W mojej opinii Krakow to miejsce dla artystow.

  • Pięknie! Dawno nie byłam w Krakowie, muszę je znów odwiedzić. :)

  • Ach ten nasz piękny Kraków! Nasze miejsce na ziemi!

  • Kraków jest pięknym miastem. Może uda mi się odwiedzić go w te wakacje :)

  • Kraków ma coś w sobie! Jest wspaniały i zgadzam się ma ten niepowtarzalny klimat.
    ps. wspaniałe zdjęcia.

  • Właśnie poznałam parę amerykańskich dziadków polskiego pochodzenia, którzy przenoszą się od wujka Sama własnie do Krakowa. Piękne i żywe muzeum osobliwości. Jest to miasto, które bez mrugnięcia polecam chętnym na wycieczkę do Polski.

  • Przepiękne, klimatyczne zdjęcia :)

  • Świetne zdjęcia. Bardzo lubię Kraków.

  • ja też kocham Kraków i dawniej marzyło mi się tam zamieszkać :)cudne zdjęcia!

  • Pieknie!