Holandia

Kinderdijk | Holenderskie wiatraki

Być w Holandii i nie pojechać na tulipany? No ba. Ale być w Holandii i nie pojechać zobaczyć skansenu wiatraków? Nie może być.  A gdzie? W Kinderdijk, 15km na wschód od Rotterdamu.

To właśnie tutaj znajduje się słynny skansen wiatraków (wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO), które w sezonie są zamieszkałe, a jeden z nich został udostępniony zwiedzającym. Ja to miejsce odwiedziłam pod koniec stycznia, poza sezonem, więc żadnych tłumów nie było. To moje pierwsze zetknięcie z Holandią, więc chciałam poznać ją z różnych stron. Na pierwszy ogień poszedł Amsterdam, który pokazałam w poprzednim wpisie. Żeby było jeszcze bardziej holendersko, musiały się też pojawić wiatraki, które są wizytówką Holandii (oprócz tulipanów oczywiście, ale to niestety jeszcze nie sezon).

Mnie Kinderdijk przyszło oglądać w bardzo niesprzyjającej aurze, niebo zupełnie bez słońca, pokropujący deszcz, o wietrze nawet nie wspomnę, bo posypały by się niecenzuralne słowa, a tego nie chcecie :) Nie jestem jednak do końca zawiedziona pogodą, bo udało mi się stworzyć małą galerię zdjęć, która ma swój klimat – trochę surowy, nieco jesienny i mroczny. Taki klimat do mnie przemawia, choć ciekawa jestem tego miejsca latem, kiedy te pożółkłe trawy smagane huraganem są zielone i spokojne, a niebo biało – niebieskie. Muszę to sprawdzić !

Oprócz wiatraków, Kinderdijk to zamieszkałe miasteczko o niewielkich gabarytach. Można tutaj zobaczyć szeregi domów w charakterystycznym stylu. Okna umieszczone są tak nisko, że można zaglądać (przypadkiem, no nie?) do wnętrza domu. Starszy pan (koniecznie w okrągłych okularach) czytający książkę, pies pilnujący miejsca na kanapie, babcia podająca mu świeżo zaparzoną herbatę (albo kawę)… W tym klimatycznym miasteczku życie toczy się wolniej.

Tutaj szybko chyba tylko wieje wiatr (i kręcą się wiatraki).

  • Krzysztof Wolf

    Faktycznie obok tulipanów, pierwsze co się myśli po słowie Holandia to właśnie zabytkowe wiatraki. A zdjęcia piękne. Pochmurne niebo i szara aura zdecydowanie dodają im odmiennego klimatu niż gdyby pogoda była słoneczna.

    • Dziękuję ! Na początku byłam bardzo zawiedziona pogodą, ale stwierdziłam, że zdjęcia bez słońca i bezchmurnego nieba też mają swój klimat, fajnie, że ktoś jeszcze tak myśli :)

  • Jak zobaczyłam temat Holandii, to nie było opcji żebym nie zaglądnęła. Do Holandii jestem dość przywiązana, może dlatego, że mieszkałam tam przez pół roku. Mieszkałam, ale za to skansenu nie wiedziałam. A szkoda, bo z tego co widzę i czytam to byłoby warto.
    Chciałam nawiązać do tych okien co to się niby przypadkiem do nich zagląda ;) Gdy wyjeżdżałam do Holandii, co nieco czytałam o tym kraju. I co się okazuje. Historia odsłoniętych okien zaczyna się w XIX wieku. W tamtym czasie miało to oznaczać: „Nie mam nic do ukrycia, Bóg i tak wszystko widzi”. Z kolei nie dawno czytałam, że w XIX wieku w Holandii był duży problem z kazirodztwem, któremu zapobiegano przez duże odsłonięte okna.
    A to tyle z ciekawostek! :)

    • O rety, naprawdę? :D Dziękuję za tę ciekawostkę, muszę to sprzedać moim rodzicom, którzy też tak jak ja dziwią się tym wszystkim poodsłanianym oknom (a nawet drzwiom wejściowym do mieszkania z szybami) ;)

  • Zdjęcia naprawdę genialne. Ale mi apetytu narobiłaś na tamte rejony! <3

  • Extra miejsce. Polecamy odwiedzić nasz rodzimy skansen w miejscowości Wzdydze. Co prawda nie ma tylu wiatraków ale jest jeden bardo urokliwy:)

    • Właśnie gdzieś kiedyś rzucił mi się w oczy (na jakimś zdjęciu) wiatrak z naszych rodzimych stron, ale nie pamiętam, gdzie to mogło być, możliwe, że właśnie tam ;) Chciałabym kiedyś zrobić plener w „towarzystwie” naszych wiatraków ;)

  • To miejsce kusi mnie już od ładnych kilku lat ale zawsze coś innego wypadnie po drodze :) w końcu musze zaplanować wyjazd w tamte strony :) pięknie pokazane ;)

  • Natalia Basińska

    Bywałam w Holandii jak byłam dzieckiem i takie wiatraki to było coś! Zawsze wypatrywałam podczas trasy :)

  • Piękne zdjęcia!

  • nawylocie

    Ale ładne wiatraki :)

  • Marysia

    A byłaś w środku któregoś z wiatraków?

  • Holenderskie wiatraki widziałam w drodze do Goudy. Pamiętam, że choć były daleko, to zrobiły na mnie wrażenie.