Francja

Jesienny Paryż spacerem cz.1

Przełom października i listopada spędziłam w tym roku w Paryżu. 5 spokojnych, prawie w całości słonecznych dni w mieście świateł – taką jesień lubię i cenię. Przyznam, że tym razem, bardziej niż na szaleńczym zwiedzaniu miasta, zależało mi na spokojnym spędzeniu czasu, robiąc wszystko trochę wolniej, niż typowy zabiegany turysta. To mój trzeci i najdłuższy pobyt w tym mieście, więc tym razem nie chciałam biegać, chciałam spacerować. Tak też było.

W dzisiejszym poście biorę pod uwagę tylko pierwszy dzień. Ze względu na ogromną ilość zrobionych zdjęć, wybieram niektóre z nich i całość dzielę na dwa lub trzy posty, by nie przedłużać ;) Zapraszam więc na małą wycieczkę po jesiennym Paryżu.

Jak już wcześniej wspomniałam, to mój trzeci pobyt w Paryżu, jednak dwa pozostałe były krótkie, bo jednodniowe i typowo turystyczne (Pierwszy typu „Chodźcie szybciej, nie ma czasu na robienie zdjęć”, drugim razem była tak okropna pogoda, że nie miałam ochoty ani robić zdjęć, bo trzymanie parasola, który nota bene został postrzępiony przez wiatr i robienie zdjęć w tym samym czasie do najprzyjemniejszych i najprostszych czynności nie należy… poza tym całkowicie rozpadły mi się buty – nie sprawdzając prognozy ubrałam sobie lekkie balerinki na caaaaałodniową ulewę – musiałam wstąpić do sklepu po nowe…) Ale nie o takim Paryżu będzie dzisiaj. Ten będzie magiczny, wyjątkowy i bardzo kolorowy, bo jesienne drzewa okraszone promieniami słońca to prawdziwa uczta dla oczu!

A dlaczego tym razem nie chciałam się spieszyć? W moim przypadku odpowiedź jest prosta – pojechałam odwiedzić mojego chłopaka, który studiuje w Paryżu i to na spędzeniu czasu razem najbardziej mi zależało, a to, że przy okazji można pozwiedzać jedno z najpiękniejszych miast Europy, czy mogło być lepiej? ;)

Mój F. mieszka w ósmej dzielnicy Paryża, tzw. 8e arrondissement to jedna z 20 paryskich dzielnic. Leży na prawym brzegu Sekwany, w jej centrum znajdują się Pola Elizejskie. Wraz z 2. oraz 9. dzielnicą Paryża stanowi jedno z centrów biznesowych Paryża – nieźle ;) Sama okolica też jest dość atrakcyjna – blisko dworzec Gare de Saint-Lazare, słynne galerie handlowe Le Printemps, czy Galeries Lafayette (ale o tym będzie w kolejnym wpisie). Sama rue de la Bienfaisance na której mieszka, również ma bogatą historię, którą przy każdej możliwej okazji stara się mi opowiedzieć (w końcu pisze o niej swoją pracę magisterską ;) ).

20151028_142258

20151028_142333

Nasz spacer po mieście zaczyna się dość typowo… Od widoku na wieżę Eiffla oczywiście ;) Oto plac Trocadéro

20151028_145105

20151028_145300

I polski akcent w okolicy place de Varsovie

20151028_150224

Chwilę potem dochodzimy do Palais de Tokyo. To muzeum dedykowane sztuce współczesnej. Obecnie znajduje się tu wystawa tematyczna dotyczące twórczości A. Warhola.

20151028_151006

20151028_151012

20151028_151020

20151028_151101

20151028_151446

20151028_151750

Idziemy dalej wzdłuż Sekwany

20151028_152210

20151028_152314

Dochodzimy do słynnego mostu Pont Alexandre III.

20151028_154143

Po lewej stronie jest jeszcze Grand i Petit Palais – hala wybudowana na potrzeby światowej wystawy w 1900r.

20151028_154203

20151028_154321

20151028_154445

Idąc kilkaset metrów dalej naszym oczom ukazuje się Pałac Inwalidów, gdzie znajduje się jedno z największych muzeów wojskowych we Francji – Muzeum Armii. Ponadto na terenie tym można zwiedzić Muzeum Orderu Wyzwolenia (Musee de l”ordre de la Liberation) oraz Muzeum Map i Makiet (Musee desPlans-reliefs), katedrę Saint-Louis oraz oczywiście słynny kościół du Dôme, pod którego kopułą znajduje się grób Napoleona Bonaparte.

20151028_155405

20151028_155750

20151028_155927

Poźniej kierujemy się w stronę placu Zgody (Place de la concorde) i ogrodów Tuileries.

20151028_161502

20151028_161457

20151028_163538

20151028_163822

20151028_163850

20151028_163900

Chwila odpoczynku i piękne widoki:

20151028_164605

20151028_170426

20151028_164843

Następnie kierujemy się w stronę Luwru.

20151028_171836

20151028_172032

20151028_172214

20151028_172236

20151028_172606

Przyznam, że Luwr z klocków lego też prezentuje się całkiem nieźle ;)

20151028_172758

20151028_172816

Kiedy zachodzi słońce, my zbliżamy się do Pont des Arts, słynnego mostu „zakochanych”, coś jak krakowska kładka Bernatka – pełna kłódek na znak miłości. Obecnie jednak wygląda tak:

20151028_175846

20151028_175924

20151028_180130

20151028_175859

20151028_180130

Jak nie ten sam most… Najwyraźniej było już zbyt ciężko i tak ‚oryginalnie’ wyrażone uczucia zostały tak po prostu odpięte… hmm ;)

I tak skończył się pierwszy dzień spacerowania. W nagrodę za produktywny i pełen wrażeń dzień, podzieliliśmy się dużym macaronem o smaku czekoladowym… Delicje! (tutaj nie widać, że w rzeczywistości był wielkości pięści). Délicieux!

20151029_092507

Może się wydawać, że to co zobaczyliśmy dzisiaj to naprawdę bardzo dużo, ale wcale długo nam to nie zajęło – popołudnie i wieczór… to nie tak źle, co nie? ;)

Zapraszam da kolejne części, które będą się pojawiać w ciągu najbliższych dni, a w nich nasze kolejne punkty na paryskiej mapie rozmaitości ;)

  • Piękne zdjęcia. Za kilka dni wybieram się znów do Paryża, więc chętnie odwiedzę kilka odwiedzonych przez Ciebie miejsc. Może masz jeszcze jakieś inne ciekawostki i miejsca, bardzo nietypowe – chętnie się o nich jeszcze dowiem. :)

    • Ja odwdziłam jeszcze okolice Notre Dame – Saint Germain de Pres, Sacre Coeur, Montmartre, Le Quartier Latin (Dzielnica Łacińska – plac sorboński, paryski panteon, przepiękne Ogrody Luksemburskie, których absolutnie nie można pominąć), Le Marais (okolice przy placu de la Bastille, plac Wogezów), no i ósma dzielnica ze słynnymi galeriami handlowymi o których wspomniałam wyżej – Lafayette i Printemps. Właśnie zaczynają przystrajać witryny na święta, to pewnie będzie epicki widok ;) Wszystko pokażę kolejnych postach, zapraszam ;)

    • aha i ogólnie polecam przewodnik „Spacerem po paryżu” z serii National Geographic – miasto podzielone na dzielnice, z opisami tras. Niestety mapki trochę zbyt mało szczegółowe, ale całość spisała się całkiem nieźle.

  • Fajnie było by tak kiedyś pojechać. Ale to nierealne :)

    • Ale dlaczego nierealne? To nie tak daleko, a kto poszpera po ofertach tanich linii loniczych, może czasem natknąć się na mega promcyjne ceny. Mnie tym razem udało się polecieć za 230zł w dwie strony, a można znaleźć i tańsze bilety! ;)

  • Bardzo żałuję, że na moście zakochanych nie ma już kłódek, wyglądały one bajecznie! Ja na tą chwilę nasyciłam się już Paryżem na kilka lat, po ostatniej wizycie miałam już dosyć tłumów i zgiełku miasta (mimo, że mieszkam w Warszawie). Ostatniego dnia pobytu tęskniłam już za moim domkiem i spokojną zieloną okolicą :)

    • Tak, te tłumy ludzi psują cał urok miasta… A o zmienianiu linii metra to już nawet nie wspomnę (wspomniałam :D), koszmar…

  • Przepiękne zdjęcia! Oddają klimat miejsca, chociaż tam nie byłam ani się nie wybieram. Paryż i cała Francja w ogóle mnie nie kręcą, a to ze względu na samych Francuzów, którzy wydają mi się bardzo ksenofobiczni.
    Ale zboczylam z tematu… Czuć klimat, ciepło bije z tych zdjęć, ładne ujęcia :) Mogę uznać,że to miejsce już odwiedziłam;)
    Pozdrawiam!
    Dorota

    • Ja na przykład byłam neutralnie nastawiona do tego kraju, aż zaczęłam studia i poznawałam mnóstwo ludzi studiujących romanistykę (ja studiowałam włoską, więc blisko;)), zaczęłam mieć więc jakiś kontakt z francuskim i ogólnie Francja się gdzieś zawsze przewijała… i wszystko jakoś tak się potoczyło, że poznałam pewnego Francuza i… zakochałam się bez reszty ;) to najsympatyczniejszy i najbardziej otwarty na inne nardowości człowiek jakiego poznałam, tak więc chyba nie wszyscy tacy są ;) Poznałam też kilku innych Francuzów, ale nie powiedziałabym, żeby byli ksenofobiczni – raczej rozpierała ich duma narodowa :) dziękuję za miłe słowa i również pozdrawiam!

  • piękne zdjęcia, a Paryż jak zwykle zachwycający :)

  • Jesienią wygląda magicznie :)

  • Uwielbiam Paryż jesienią! <3 Też go ostatnio opisywałam w podobny sposób;)

  • Przepiękne zdjęcia. Uwielbiam Paryż i właśnie przypomniałaś mi, żeby w przyszłości znów tam pojechać.

  • Paryż jesienią jest przepiękny! Choć niestety nie udało mi się podczas mojej podróży uchwycić na zdjęciach słońca, to i tak miasto mnie zachwycilo :-)

    • Dwa lata temu podczas pobytu na północy Francji wybraliśmy się ze znajomymi na jeden dzień do Paryża, lało wtedy niemiłosiernie, a wiało jeszcze gorzej… może tylko w takiej scenerii ochota na cokolwiek odchodzi w sekundę, zwłaszcza kiedy jesteś w balerinach i zostawiasz parasol w metrze… ale wystarczyło kupić nowe buty (awaryjnie), schować się pod parasol znajomej to i Paryż od razu wydaje się piękniejszy :D

  • Pingback: VILLE DI TIVOLI – VILLA ADRIANA – Katarzynatuitam()