Inne

Cztery pory roku | Podsumowanie 2017

Moja coroczna tradycja to przegląd roku pod względem podróży. Tym razem stawiam na ulubione zdjęcia 2017 które obejmują zarówno tegoroczne podróże, jak i inne, niezwiązane z tematem. Roku 2017, zdjęciowo i podróżniczo byłeś całkiem dobry !

Były w tym roku miejsca/rzeczy, które odwiedziłam/zrobiłam po raz pierwszy, są też takie, które powtórzyłam. Tegoroczne podsumowanie dzielę na pory roku.

ZIMA

Rok w Krakowie rozpoczął się atakiem zimy. To pierwsze zdjęcia, które zrobiłam w 2017. Mimo, że przemokły mi wtedy buty, zimie trzeba przyznać jedno – jest fotogeniczna.

Swój podróżniczy rok rozpoczęłam od podróży do Hiszpanii, a konkretnie do Madrytu i Toledo. Destynacja wręcz wymarzona, kiedy w Polsce szaleje styczniowa zima (jak wyżej), a my cierpimy na totalny brak słońca. Kilka dni spędzonych pod czystym, bezchmurnym niebem to była dla mnie wielka ulga i odpoczynek od niezbyt przyjemnego (z powodów osobistych) początku roku. Hiszpanio dzięki !

Mimo że wcześniej niezbyt mnie do Hiszpanii ciągnęło, to erasmus siostry i konieczne odwiedziny same zdecydowały o wyborze tej destynacji. Nie mogło być lepiej, bo Hiszpania mnie zachwyciła. Tamtejsza pogoda, krajobrazy, jedzenie. Zdecydowanie chciałabym to powtórzyć !

Pozostając dalej w zimowych klimatach (ale już polskich), w lutym pierwszy raz (!) wybrałam się w Tatry i na Morskie Oko. Nie wiedziałam gdzie się patrzeć, bo wzrokiem chciałam pożreć wszystko naraz. Na szczęście Tatry są w całości, a ja wróciłam z masą zdjęć. Taką zimę to ja rozumiem.

WIOSNA

Wiosna, ah wiosna… Wiosną ponownie odwiedziłam Budapeszt. Budapeszt to zdecydowanie jedna z moich ulubionych, odwiedzonych do tej pory europejskich stolic. Ktoś kiedyś powiedział, że to taki Paryż Wschodu. No i miał rację. Budapeszt, tak jak poprzednim razem przywitał mnie piękną pogodą, słońcem i dobrym jedzeniem. W Budapeszcie byłam drugi, ale nie ostatni raz, bo w 2018 planuję pojechać tam znowu, tym razem może jesienią? Tak, marzę, by zobaczyć Budapeszt jesienią.

A jak Budapeszt to i Praga ! Praga też w tym roku była i też drugi raz. Są takie miasta do których mogę wracać rok po roku. A do Pragi dokładnie tak jak w 2016, w maju. Maj w Pradze to coś, co każdy powinien zobaczyć i przeżyć, serio ! ;)

LATO

W lecie urlopu nie było (zaspojleruję i powiem, że był w październiku i to taki porządny, o tym będzie dalej !). Za to był krótki wypad w Tatry. Bardzo krótki, bo dzienny, a ja hop na Kasprowy. Miałam potrzebę odpoczynku od miejskiego życia, a po totalnym zakochaniu się w zimowych górach, musiałam zobaczyć je latem.

Nie zabrakło też włóczenia się po moim Krakowie, tego lata odkryłam jego sielską stronę. Mydlniki – sprawdźcie to !

domowy sierpień

JESIEŃ

Jesień zaczęła się spróbowaniem całkiem nowej dla mnie rzeczy, mianowicie fotografii analogowej. Dostałam swojego Zenita i od razu ruszyłam na fotograficzne testy. Pierwsza klisza wyszła całkiem nieźle, a ja złapałam bakcyla. W tym momencie mam dwa wywołane filmy i na tych dwóch na pewno się nie skończy. Kraków na filmie wygląda magicznie ! A w planach na 2018 mam fotografowanie analogiem nie tylko w Krakowie… kto wie, może pojedzie ze mną w którąś podróż?

Jesień to dla mnie eksperymentowanie z fotografią, ale i wielka, planowana od początku lata podróż. Pierwszy raz w życiu wypuściłam się poza Europę – Tajlandia i Kambodża to były destynacje o których na początku roku nawet nie myślałam. Mogę więc powiedzieć, że to było największe wydarzenie, ale i zaskoczenie 2017 roku ! Masa planowania, oszczędzania pieniędzy i organizowania. Ja i grupka moich znajomych daliśmy temu radę ! ;) Na pierwsze zetknięcie się z azjatycką kulturą mogę polecić Tajlandię. Kambodża jest na drugi rzut, czyli tak jak u nas. Bangkok, wyspy – Koh Tao i Koh Samui, Siem Reap i Tolne Sap w Kambodży to duża dawka doświadczeń i emocji. Zdecydowanie warto było to przeżyć ! Mam nadzieję, że z pierwszą wyprawą poza kontynent przyjdą kolejne. Kto wie, może w przyszłym roku też? ;)

Jeżeli chodzi o podróż do Azji, to na początku roku 2018 pojawią się jeszcze dwa wpisy – z pływających wiosek w Kambodży i z Ayutthaya w Tajlandii. Może z małym opóźnieniem, ale na pewno będą ;)

ZIMA

I końcem roku wracamy znów do zimy. Chociaż ta „zima” z końcówki roku to bardziej wiosna. I w tym okresie było u mnie spokojniej – odpoczynek i aklimatyzacja po Azji. W tym czasie zapełniłam kolejną kliszę i eksperymentowałam z portretami i Heliosem podpiętym do Nikona.

Plany na 2018? Na pewno podróże, choć sprecyzowanych planów jeszcze nie ma, to na pewno będzie Holandia i Włochy. To pewniaki. Czy coś bardziej odległego? To się okaże ;) Zamierzam też dużo fotografować, jeszcze więcej, niż w 2017. Praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka, zarówno cyfrowa, jak i analogowa.

W tym miejscu chciałabym życzyć Wam szczęśliwego, nadchodzącego 2018 roku, niech będzie jeszcze lepszy, niż poprzedni ! Rozwijajcie swoje pasje, pielęgnujcie przyjaźnie, doceniajcie dobre chwile, wyciągajcie wnioski z tych gorszych. Dziękuję za to, że spędziliście ze mną ten rok tutaj, na blogu i mam nadzieję, że na kolejny też zostaniecie :) Bardzo bym sobie tego życzyła ! Ściskam mocno i do zobaczenia w 2018 !

PS. Po Nowym Roku będzie jeszcze trochę o Azji.

 

 

  • Przecudowne zdjęcia! Masz rację – zima jest bardzo fotogeniczna, szczególnie w Twoim obiektywie :))
    Budapeszt również uwielbiam i do niedawna był moim numerem 1 ze wszystkich odwiedzonych przeze mnie miast, ale kilka dni temu jego miejsce zajęła Barcelona :)
    Żałuję, że nie widziałam Pragi wiosną, ale najbardziej zazdroszczę podróży do Tajlandii! W tym roku również mieliśmy się tam wybrać, niestety los pokrzyżował nam plany, no ale cóż… może w 2018 się uda :)

    Również Ci życzę wszystkiego najlepszego w 2018, rozwijania pasji, cudownych podróży i spełnienia marzeń ;))

    • Mam nadzieję, że w tej „zimy” też zobaczymy śnieg, chociaż na chwilę, bo co za dużo to niezdrowo :) Trzymam kciuki za Tajlandię w 2018 ! A Praga wiosną może w nadchodzącym roku? ;) Udanego 2018 !

  • Enjoye

    Przyzwoicie pojeżdżone i poękne zdjęcia. Bardzo fajny rok!

    • Dzięki ! ;) Nie wiem, dlaczego przeczytałam „pojedzone” haha :D w sumie i pojeżdżone i pojedzone, więc wszystko się zgadza ;)

  • Wspaniały rok i niezwykłe podróże! A! I zdjęcia cudowne!!!

  • Biała zima jest bardzo fotogeniczna – ciekawe jaka będzie w tym roku, bo na razie nic ciekawego :) Życzę Ci, żeby kolejny rok był jeszcze bogatszy w nowe miejsca.

    • No dzisiaj w Krakowie jest wiosna… wszystko super, ale przecież mamy zimę, na wiosnę jeszcze przyjdzie czas. Może w styczniu będzie bardziej siebie przypominać? Oby nie na Wielkanoc :D Dziękuję, Tobie też samych pięknych chwil !

  • Daria

    Piękne zdjęcia ;)

    A tak na marginesie, bardzo podziwiam osoby, które lubią podróżować i robią to często. Ja jestem zdecydowanie typem domownika, mnie męczy wyjazd 3-dniowy, a co dopiero byłoby z dłuższą wycieczką…

    • Dziękuję ;) Ja też jestem osobą lubiącą przebywać w domu, ale muszę jakoś to godzić z chęcią ciągłego podróżowania, w końcu jestem zodiakalnym bliźniakiem, dwie natury i te sprawy :D